Prezent
Wrzesień 8, 2009
Wchodzę do pokoju, a on tam leży. Leży dokładnie na środku pokoju, na okrągłym stoliku babci. Jest olbrzymi. Jego lśniący papier przykuwa uwagę moich oczu od początku. Promienie słoneczne odbijają się od lśniącej powierzchni, która szczelnie ukrywa jego zawartość. Kto go tu zostawił? Ta zagadka jest nie do rozwiązania… Różowy, lśniący papier, a pod nim bóg wie co. Podchodzę do babcinego stolika.
Z lękiem wyciągam dłonie. Dotykam pakunku. Papier w dotyku jest całkiem przyjemny, swą fakturą przypomina skórę delfina, delikatnie zroszoną wodą. Papier obwiązany jest złotą kokardą. Wielka kokarda blokuje dostęp do centrum pakunku. Odrywam kokardę. Serce bije mi jak oszalałe. Nic się nie dzieje… Nadal stoję na środku pomieszczenia, a dłonie opieram na wielkim prezencie. Kokarda leży koło moich złotych trzewików. Złoto do złota. Drżącą ręką delikatnie, ale zdecydowanie rozdzieram lśniący, różowy papier. Nic się nie dzieje… Obok złotych trzewików leży złota kokarda, a obok złotej kokardy leży różowy papier. Na babcinym stole stoi teraz wielkie pudło. To pudło z prezentem. Ktoś zadał sobie wiele trudu. Serce bije w coraz szybszym tempie. Puk, puk…Puk, puk. Chcę zajrzeć do środka! Teraz, natychmiast! Z siłą, której u siebie nie podejrzewałam rozrywam karton z prezentem. Nic się nie dzieje… Stoję przy babcinym stole, obok złotych trzewików leży złota kokarda, obok złotej kokardy leży różowy papier, obok różowego papieru leżą strzępy szarego kartonu. Na stole stoi prezent. Jest olbrzymi. Nie wiem, co robić. Przyglądam mu się z przerażeniem. Co to u diabła jest?! To wyjatkowy prezent – to pewne. Kto go tu przyniósł? Zadał sobie wiele trudu. Po co? Po co to wszystko? Po co to wszystko się zdarzyło? Przecież ten prezent nie jest dla mnie… Zniszczyłam olbrzyma z babcinego stołu. Nie ma już złotej kokardy, która misternie ukrywała jego zawartość. Nie ma już lśniącego, różowego papieru, który wdzięczył się do słonecznych promieni. Nie ma już szarego kartonu, który otulał zawartość niczym płaszcz. Są strzępy, wszędzie tylko strzępy, moje strzępy! Stoję przy babcinym stoliku, na środku pokoju. Prezent stoi na stole. Prezent w całej okazałości. Szkoda, że nie dla mnie. Serce bije jak oszalałe. Puk, puk…Puk, puk. Chcę go! Teraz, natychmiast! Już jest mój. Przytulam do piersi burego kotka…
Przeczytaj także
- Świąteczny prezent dla ukochanej osoby Okres świąteczny jest dobrym czasem, by kupić Tej jednej, wyjątkowej osobie coś miłego, jakiś prezent....
- Co wybrać na prezent? Prezenty lubią dostawać wszyscy. Niezależnie od wieku i płci oczekujemy na te wyjątkowe dni w...
W kategorii
content rss